To stolik z darami kielich z winem, puszka z komunikantami oraz paczka, atrapa prezentu dzieci pierwszokomunijnych. A nieco dalej bliżej ołtarza stojak z księgą. Nie jest to Pismo Święte, nie jest to Jego atrapa, to oryginalna księga fundatorów dzwonnicy. Na razie pusta. Może w przyszłości coś więcej o niej napiszę.
A to pojedynczy klęcznik przybrany na biało. Podobnie na biało przybrano "trony" - fotele dla dzieci pierwszo komunijnych. Biały kolor podkreśla tu wagę miejsca. Osobiście mam wątpliwości co do równorzędnego traktowania pozycji klęczącej przy klęczniku z pozycją siedzącą na "tronach".
Na słowa katechezy ks. Proboszcz poprosił dzieci by wyszły na środek kościoła. Łatwiej Mu wtedy było nawiązać kontakt wzrokowy z nimi i przekazać im naukę. Mimo, że był to poniedziałek, pierwszy dzień po pierwszej Komunii Św., nie wszyscy potrafili skupić uwagę na księdzu, rozglądając się po kościele.
A to już wtorek, Komunia Św. rozdawana dzieciom już nie przy klęczniku, jak to było w niedzielę i w poniedziałek, ale na klęcząco przy balaskach.
Gdy Ksiądz Proboszcz przechodzi z Ciałem Chrystusa do następnych dzieci wszystkie dzieci klęczą, jedne w oczekiwaniu na przyjście Pana, a drugie w dziękczynieniu.
Tak było niestety tylko we wtorek.
Środowa Msza Św. rozpoczęła się od zebrania przez Księdza wykonanych jako zadanie domowe rysunków.
Następnego dnia zawisły na listwach pod obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej.
Kolejna środowa nauka Księdza Proboszcza
Wyznanie wiary kościoła poprzedziło przekazanie znaku pokoju. Nie wystarczy serca "wyczyścić" na spowiedzi.
Od najmłodszych lat potrzebujemy głębokiego uzdrowienia i przeżycia łaski pojednania, pojednania z każdym kolegą, z każdą koleżanką z ławy szkolnej, a nie tylko podanie ręki tej koleżance, którą lubimy, temu koledze, z którym się przyjaźnimy.
To środowa Komunia Święta. Tym razem Ksiądz Proboszcz rozpoczął ją od prawej strony. Gdy robiłem zdjęcie Paulinie, jej koleżanka z prawej od razu po Przyjęciu Ciała Chrystusa wstała z klęczek by siąść na "tronie"
W jej ślady natychmiast poszły wszystkie dzieci z jej prawej strony
Gdy Ksiądz proboszcz skończył komunikowane ostatniego chłopca, ten zaraz podniósł się z klęczek by siąść, tak jak inni, na "tronie". Przy balaskach pozostał klęczący jeden z chłopców, który wcześniej przyjął Ciało Jezusa.
Tak czekałam na tę chwilę, by usłyszeć głos Twój Panie,
w sercu mam radości tyle, miłość Twa przepełnia mnie.
Oto nastał dzień wspaniały, pełen światła i radości,
klęcząc z dłońmi złożonymi Ciebie tylko prosić chcę.
Uroczysty dzień Komunii jest największą mą radością.
Jezus żywy w moim sercu dziś objawił miłość swą.
Z Tobą pragnę się spotykać, to dziecięce me pragnienie
na Twe przyjście będę czekać, nie opuszczę Ciebie, nie!
Doczekałem wielkiej chwili, której nigdy nie zapomnę,
przecież wiem, że to w komunii , tu zbawienie znajdę swe.
Uroczysty dzień Komunii jest największą mą radością.
Jezus żywy w moim sercu dziś objawił miłość swą.



















































